Wydawnictwo 
Książki 
Artykuły 

Informacje 
Artykuly 
 
Lectorium Rosicrucianum
Lectorium Rosicrucianum Rosekruis Pers Aktywności
  TEKSTY ->TEMATY MIESIĄCA -> MARZEC 2005 

Temat miesiąca, marzec 2005

 

Nieciągłość przestrzeni

 

 

Nasze organy zmysłowe umożliwiają odbiór wrażeń ze świata i jego zjawisk, przetwarzają je i wyciągają z nich wnioski, które gromadzimy w postaci doświadczeń.

 

W ten sposób powstaje w nas subiektywna panorama świata w jego różnorodnych formach. Jeżeli nasze wrażenia są zgodne z wrażeniami innych, wtedy odczuwamy potwierdzenie i skłaniamy się do tego, aby je zaszeregować jako obiektywne i właściwe.

 

Znany współczesny psycholog opublikował książkę pod tytułem „Jak rzeczywista jest rzeczywistość?”

 

Stwierdził przy tym, że nasze organy zmysłów wcale nie są w stanie rzeczywiście ogarnąć rzeczywistości.

 

Także członek Szkoły Duchowej poznaje bardzo wcześnie, jak względne, jak subiektywne, jak rzeczywiście niedokładne i ograniczone są jego wrażenia.

 

Uczy się również tego, że jest nieskończenie więcej doznań od tych, na które pozwalają mu zmysły.

 

I poznaje, że przestrzeń między zjawiskami ukazująca mu się jako pusta, w rzeczywistości pusta nie jest.

 

Kiedy dawni różokrzyżowcy mówili: „Nie ma pustej przestrzeni”, wówczas musieli doświadczać czegoś z pełni objawienia wszechświata, pełni jedni z wszechświatem, pełni wszystko obejmującej i wszystko przenikającej.

 

Czy jest możliwe, aby dostrzec coś z tej pełni?

 

Do tego potrzebna jest nowa świadomość, świadomość widząca niejako w „nieciągłości przestrzeni” i mogąca z niej czytać. To z tej przestrzeni czerpie się siły, to z niej przyjmuje się siły, przetwarza je i z powrotem oddaje. Są to siły z innej natury, z innego pola życia.

 

Szkoła Duchowa w swej najgłębszej istocie jest pośrednikiem dla tych sił. Pośredniczy między dwoma oddzielnymi stanami bytu. Jest ona sama potężną „nieciągłością przestrzeni”, która obiecuje osiągnięcie szczęśliwości.

 

Kto może wstąpić do takiej przestrzeni?

 

Każdy, kto poważnie pragnie odnowienia życia.

 

Przed tym, komu świat przeciwieństw jest obcy, kto osiągnął granice kultury „ja”, kto pojął beznadziejność spełnienia wszystkich dążeń, otwierają się jakby nowe drzwi. Są to drzwi w jego własnym sercu.

 

Odtąd dostrzega on to, czego „jeszcze oko nie widziało”. Najpierw tylko jako cień i jakby we mgle, a jednak rozpoznaje cudowne skarby tej nowej przestrzeni. Pełen wdzięczności i radości powierza się jej.

 

Wówczas kroczy on swoją ścieżką. To, co z nowych możliwości przyjmuje, dociera do jego serca i pogłębia jego wgląd. Odtąd widzi nie tylko poprzez swoje „ja”. Głęboko w nim powstała „nieciągłość przestrzeni”, teraz czerpie z niej i nie opuszcza jej.

 

I kiedyś dostrzeże to, co jest rzeczywiste w nim i wokół niego.

 

 
 

© 1996-2004 Lectorium Rosicrucianum