Temat miesiąca, kwiecień 2007
Drugie życie
Znane nam wszystkim medium
informacji i komunikacji jakim jest internet, pozwala nam wyrobić sobie bardzo
wyraźne pojęcie o postępie technicznym. Odległości rzędu wielu tysięcy
kilometrów pokonujemy za pomocą przycisku jednego klawisza. Informacje
przekazywane są z prędkością światła i może zrodzić się uczucie
wszechobecności.
W internecie „osiedliło”
się wiele dziedzin przedsiębiorczości i bez tego medium nie można ich już sobie
wyobrazić. Wielu ludzi korzysta z internetu w celach zawodowych oraz prywatnie.
Mogą oni na przykład dokonywać w ten sposób zakupów, zawierać przyjaźnie ponad
granicami kontynentów, zdobywać wiedzę i tak dalej.
Dosłowny przekład słowa
internet na język polski oznacza „międzysieć”, a zatem sieć pomiędzy
niezliczonymi użytkownikami (users), która rozciąga się na cały świat.
W międzyczasie nauki
informatyczne stworzyły taką możliwość, by tutaj, w wirtualnym (czysto
elektronicznym) świecie paralelnym można było zbudować sobie jedną lub wiele
dodatkowych tożsamości. Ma to miejsce w tak zwanym „drugim życiu” (Second
Life). Tutaj możecie puścić wodze Waszej fantazji i niejako stworzyć samych
siebie na nowo; nie tylko zewnętrznie, lecz także pod względem przybranych
umiejętności. W tym „drugim życiu” można tak jak w naszej rzeczywistości
chodzić do szkoły, studiować lub wykonywać jakiś zawód. Możliwe jest też
zarabianie pieniędzy, a tamtejsza waluta wymieniana jest na nasze obowiązujące
środki płatnicze.
Suma sumarum: prawie idealnie
nowa Genesis. I z dnia na dzień coraz więcej ludzi z całego świata tam
się udaje. Lecz co stanie się na przykład, gdy tutaj już jest się martwym, a
tam „żyje się” nadal? Jest to myśl, która wydaje się wręcz upiorna.
I jeszcze: Ile
rzeczywistości ma w sobie fantom, który przez Second Life stworzyliśmy w
naszym polu oddechu?
Nie zostanie przepuszczona
żadna możliwość, by odwrócić uwagę od naszego prawdziwego przeznaczenia.
Zakładamy, że spora część
„zameldowanych” w Second Life ludzi odczuwa głęboką, nieokreśloną
tęsknotę za innym, nowym światem.
Każdy człowiek powołany
jest do samostwórczej odnowy swojej istoty. W każdym leży ukryta idea innego,
prawdziwego życia. Idea ta tylko wówczas daje się jednak urzeczywistnić, jeśli
zaakceptujemy nasz los. Gdy pójdziemy za naszym prawdziwym powołaniem, nasz los
zmieni się w uwalniającym sensie. Jeśli jednak będziemy uciekać w fikcyjny byt,
opóźnimy przez to rozwój naszego mikrokosmosu.
Każda gra kiedyś się
kończy, każde pole magnetyczne w swoim czasie musi się zdeklarować. Wówczas
okaże się, na ile wykorzystaliśmy czas naszego życia.
Jako ludzie przynależący do
Szkoły Duchowej mamy nieustającą powinność, by w sposób uważny odbierać naszą
rzeczywistość i by w naszym zachowaniu coraz lepiej orientować się przy pomocy
impulsów ze świata Duszy.
Internet ani ten świat nie
są same przez się złe. Są one szkołą ćwiczebną, w której zbieramy
doświadczenia. „Żyj a będziesz wiedział”, jak brzmi stara maksyma. Gdy tylko
osiągniemy wystarczającą zdolność rozróżniania, będziemy wiedzieli, w jaki
sposób najlepiej możemy pójść za wołaniem ze świata Duszy.
Postanówmy sobie, że
bardziej niż kiedykolwiek przedtem będziemy słuchali głosu z głębi serca.